be my shrink.
"There was a time... a time I used to believe that you could say something clearly and the other person would hear it, digest it, respond. I don't think I believe that anymore. Maybe any serious communication between two people is useless. Even without outright lying, people only hear what they really want to hear or what they're capable of hearing, which often has very little resemblance to what was actually said." 

("In Treatment").

2011-05-22 00:15:56 skomentuj (1)
kupa mięci.
składam się. próbuję zebrać wszystkie części, które rozrzuciłam i złożyć się w jedno 'ja', stabilną konstrukcję, zasadną kombinację dopasowanych elementów. połączyć pragnienia, zaprogramować autopilot na konkretny cel i nie rozpadać się znów na tysiąc kawałków tylko dlatego, że znów jest poniedziałek.

...
pitu pitu pitu.
po prostu chciałam tu być przez chwilę.

w odtwarzaczu: The Irrepressibles, 'In This Shirt'.

2010-10-11 22:28:11 skomentuj (0)
koszmar (minionego) dzieciństwa.
O, jak ohydnie
Kożuch szarzeje!
Kakao stygnie:
Ja się starzeję.

Wiek minął, odkąd
Lał dzbanka dzióbek
Bulgocąc słodko,
Błogi beż w kubek:

Sparzyć mógł wrzątek
Zachłanne wargi
Więc kawalątek
Grzanki- bez skargi,

Choć bez zapału-
Spożyłem w przerwie,
Mówiąc kakau:
'Ostudź się pierwej'.

Czas, człecze skrzętny,
Rwie sieci wiar twe!
Płyn stoi mętny
Jak Morze Martwe.

Łzy z ócz aż do żuchw:
Niestety! Jeśli
Zaistniał kożuch-
Nic go nie skreśli.
(John Updike, 'Lament nad kakaem').


w odtwarzaczu: Wild Beasts, "Two Dancers".

2010-06-11 18:16:06 skomentuj (1)
lol.
idealną ilustracją tej notki byłaby komiksowa chmurka bez tekstu. chmurka odnosiłaby się do tego, co znajduje się w mojej głowie.
chyba mi gorąco.

...bo czasami bywa tak, że skecz boli...
2010-06-07 23:15:21 skomentuj (0)
o! ogrom mocy.
właściwie nie mam żadnych refleksji. mogłabym napisać kilka absurdalnych historyjek, mogłabym odnotować, że ludzie tak często pytają mnie o: A)jak dojść na Wawel, B)którędy do dworca i gdzie są kasy biletowe C)gdzie jest taki a taki kościół, przychodnia, przedszkole lub inny obiekt architektoniczny, że z niepokojem szukam na własnych plecach kartki z napisem 'informacja'(dla ścisłości- nie znajduję); mogłabym napisać jak irytuje mnie Dominika Ostałowska podkładająca głos pod Julię Jentsch w '33 scenach z życia' i jak idiotycznie brzmi w wykonaniu tejże pani kwestia 'ja pierdolę'; mogłabym też wpleść motyw psiej kupy, który pojawił się ku mojemu obrzydzeniu we wczorajszej Panoramie(pokazano za przeproszeniem srającego psa! w ogólnopolskich wiadomościach! w publicznej telewizji! za pieniądze podatników! takie rzeczy!); mogłabym zadać jakieś pytanie, np. dlaczego w języku polskim słowa 'nawilżający', 'odmładzający', 'regenerujący' i 'wygładzający' rymują się ze słowem 'odrażający'?; mogłabym...

ogrom moich możliwości nieustannie mnie fascynuje.

w odtwarzaczu: TV on the Radio, "DLZ"(z płyty Dear Science. re-we-la-cja).
2010-02-26 22:49:46 skomentuj (0)
zobaczyć tył własnej głowy.
marzeniem panny Cesi było mieć tył głowy zamiast przodu, gdyż tył był jej zdecydowanie mocniejszą stroną, a ponadto pasował do charakteru. nie, nie miała kosmatych myśli, po prostu lubiła się zasłaniać. ponadto tył na przedzie(na przedzie?)maskowałby towarzyszący jej często efekt czerwonych oczu, spowodowany nie wiadomo czym. fotograficzny błąd występujący na twarzy Cesi(nienawidziła tego słowa w odniesieniu do siebie i czuła, że używanie go w tym przypadku jest zupełnie nieadekwatne do rzeczywistości) do reszty niweczył misterne plany nieprzypominania halloweenowego monstrum za każdym, dosłownie każdym razem.
ale cóż, po raz kolejny okazało się, że 'life is brutal' i to, czym natura lubi uprzykrzać życie niektórym kobietom jeśli chodzi o tułów('z tyłu plecy, z przodu plecy- Pan Bóg stworzył mnie dla hecy'), w przypadku głowy występuje niezwykle rzadko.

a wracając do snów, to znów udało mi się zobaczyć tył własnej głowy. znów to samo miejsce, ludzie inni, ale z miejscem związani. prowadzący zajęcia daje mi zadanie. mam się modlić po hebrajsku. czy to już psychoza? czy po prostu do niej coraz bliżej?

skąd w mojej głowie te wszystkie głupoty? przysięgam, nie objadałam się na noc.
najsmutniejsze jest to, że prawdopodobnie jedyną sferą, w której kiedykolwiek mogłabym osiągnąć geniusz, jest głupota.


w odtwarzaczu: Pustki, "Jakżesz ja się uspokoję".
2009-11-01 16:48:01 skomentuj (0)
nastrój odpowiedni do okazji.
miałam sen.
i jak nigdy, żałuję, że go pamiętam.
że pamiętam ludzi, słowa, zapach i muzykę. bo wciąż śnią mi się piosenki.
pamiętam salę z czarnymi zasłonami.

nie mogę, nie umiem, nie potrafię przestać tęsknić.
nie mogę pokonać uczucia utraty.

mam dzisiaj czerń na sobie. czarną sukienkę, bo miałam nosić sukienki(jak polecałeś).
i mam czarno w środku. boli mnie. jeśli jest jakiś punkt odpowiedzialny za żałobę, to działa dziś bardziej niż kiedykolwiek.

w odtwarzaczu: Joni Mitchell(też ze snu), "Blue".

2009-10-31 21:23:13 skomentuj (0)





• Design: maru, imarunation